strona główna


jesli mowa o poezji


po 1> nie istnieje
po 2 - przepraszam, chciało mi sie smarkać
po trzecie wszyscy ludzie w otoczeniu snuja sie w szarudze
a w sobote obejrza sobie
Taniec z gwiazdami
jebać ustrój
jaki by nie był

jestem samotny
z wyboru
rodzina to kicha
dętka
z której powoli uchodzi powietrze
może wam umrzeć dziecko
możecie sami umrzeć przed dzieckiem
jak by nie było
wszechświat rządzi

możesz ćpać
robić zakupy
w
dopalaczach
szałwia meksykańska
przyprawia o dreszcze
zdejmie ci powłokę twarzy
pociągnie do odpowiedzialności przed lustrem

walić to
nie wierzymy w duchy

nie ma to jak stara dobra
gandzia
pocieszy w potrzebie
powie coś o tym
czym nie jesteś
na co dzień

krótko mówiąc
nasze ego
potrzebuje przestrzeni
wszystkich kocham
nikogo nie lubię

a jeśli woda kapie na szybę
to kapie








2008-12-05 00:35:31 skomentuj (2)